LG G5 1,5 roku później

Od około półtora roku jestem właścicielem smartfona LG G5. Od tego czasu telefon ten zyskał dwóch następców – G6 i G7 ThinQ. Pomyślałem, że podzielę się kilkoma informacjami i wrażeniami z używania G5 przez ten czas. Oto one:

  • Szkło na ekranie jest dość cienkie i mocniejsze naciśnięcie powoduje powstawanie charakterystycznych fal.
  • LG G5 ma problem z powidokami, czyli słabo widocznymi fragmentami obrazu, które były wyświetlane na ekranie kilka minut wcześniej. Nie przeszkadza to w korzystaniu z telefonu, ale troszeczkę irytuje. Problem widać na tym filmie (zwróćcie uwagę na pozostałości po pasku stanu i przyciskach nawigacyjnych). Na szczęście jednym ze sposobów na obejście tego problemu jest zainstalowanie aplikacji Night Screen i ustawienie w niej jasności na około 80%.
  • Czas działania na baterii mógłby być lepszy. Gdy używam tego telefonu nieco bardziej intensywnie, czasami muszę podłączać go do ładowarki w trakcie dnia.
  • Telefon potrafi się dość konkretnie nagrzać.
  • GPS nie jest idealny i potrzebuje około minuty albo dwóch aby ustalić naszą dokładną pozycję.
  • Wygląda na to, że w Polsce G5 nie dostanie aktualizacji do Androida Oreo, a przynajmniej nie w najbliższym czasie. Zapytałem o to na polskiej stronie LG na Facebooku i dostałem następującą odpowiedź:
  • Aparat w LG G5 jest bardzo dobry, ale raczej przegrywa z aparatami w najnowszych flagowych Samsungach. Szerokokątny aparat to świetna sprawa, choć zdjęcia nim wykonane są trochę mniej szczegółowe niż te zrobione głównym aparatem. Trochę brakuje trybu manualnego dla filmów, który można znaleźć w G6 i G7 ThinQ.
  • System działa sprawnie. Jedynie przy szybkim wciskaniu przycisku „wstecz” potrafi przyciąć.
  • 32 GB wbudowanej pamięci niektórym może nie wystarczyć. Na szczęście LG G5 obsługuje karty MicroSD o pojemności do 2 TB.
  • Czytnik linii papilarnych jest celny, choć czasem trzeba powtarzać skany. Sporadycznie zdarza mu się nie rozpoznać palca pięć razy z rzędu, przez co trzeba odblokowywać telefon wpisując hasło. Z szybkością mogłoby być lepiej, bo odblokowanie telefonu odciskiem palca trwa około pół sekundy, a czasami ten czas dochodzi nawet do sekundy.

Czy warto kupić LG G5 w 2018 roku? Być może, ale jego następca (LG G6) od czasu premiery bardzo mocno staniał i można dostać nowy egzemplarz za mniej niż 1500 zł. Sami zdecydujcie.

Spodobał Ci się ten tekst? Udostępnij go innym!

Dni Kwidzyna 2018

Od 15 do 17 czerwca obchodzimy Dni Kwidzyna, czyli coroczną imprezę masową odbywającą się na stadionie miejskim w naszym mieście. Atrakcji tam nie brakuje – koncerty, jedzenie, sklepy z balonikami i zabawkami (znalazły się nawet pikselowe miecze z Minecrafta, oczywiście typu „made in China”, a nie te oficjalne), miejsca zabaw dla dzieci, lunapark… Program tegorocznej imprezy znajdziecie na stronie mojego miasta jeśli jesteście ciekawi. Wczoraj się tam wybrałem i zrobiłem trochę fotek, które możecie obejrzeć poniżej.

Przy okazji wypróbowałem tam swojego skilla strzeleckiego przy stoisku gdzie strzela się z wiatrówki do tarczy i dostaje za to nagrody. Cena jest tam trochę kosmiczna, bo aż 15 zł za trzy strzały. Po przeliczeniu używając bardzo zaawansowanej matematyki daje nam to 5 zł za strzał. Nawet normalne strzelnice na których strzela się z prawdziwej broni palnej do której naboje są droższe niż śrut do wiatrówki liczą sobie mniej za jeden strzał (oczywiście w zależności od rodzaju amunicji). Tak czy owak, chyba mi nieźle poszło.

Pierwszy strzał (ten w szóstkę) był trochę mniej udany, bo wykorzystałem go aby „wyczuć” wiatrówkę. W przeciwieństwie do mojego chińskiego złomu ta wiatrówka wydawała się porządna – miała światłowodowe przyrządy celownicze i nawet nie najgorszego kopa. Na pewno mógłbym poprawić swój wynik, ale płacąc 15 zł za każdą próbę raczej nie warto. Moja nagroda była warta raczej mniej niż 15 zł, ale przynajmniej mogłem sobię trochę postrzelać.

Odkąd zacząłem pomagać przy stronie internetowej mojego miasta, jestem nieco bardziej zorientowany co się u nas dzieje, więc zawsze jest to jakiś plus. W ogóle jest to układ „win-win” – Urząd Miasta ma dodatkową parę rąk do pracy, mój warsztat terapii zajęciowej dostaje kasę od Urzędu Miasta, a ja mam coś do roboty. Wszyscy zadowoleni. 🙂

Spodobał Ci się ten tekst? Udostępnij go innym!

Prosty sposób na zablokowania dostępu do pornografii w Internecie

Internet jest przydatny, ale jego dużą wadą jest fakt, że wystarczy wpisać prostę frazę w Google aby dostać się do pornografii. To jest szczególnie ważne jeśli mamy dzieci. Na szczęście istnieje prosty i darmowy sposób aby uniemożliwić dostęp do stron pornograficznych – zmiana serwera DNS na taki, który blokuje nieodpowiednie strony. Jednym z takich serwerów jest OpenDNS FamilyShield, który blokuje dużo znanych i tych mniej znanych stron, choć istnieją inne serwery. Adresy IP tego serwera to 208.67.222.123 i 208.67.220.123. Najlepiej serwer DNS zmienić z poziomu routera aby ochronić wszystkie komputery w domu. Nie podaję tu instrukcji jak zmienić serwer DNS, bo proces ten różni się w zależności od systemu operacyjnego i urządzenia, ale łatwo znaleźć niezbędne informacje w Internecie. Uwaga dla użytkowników Liveboksa: router ten nie pozwala na zmianę serwera DNS, co oznacza konieczność zmiany serwera z poziomu komputera.

Spodobał Ci się ten tekst? Udostępnij go innym!